Pamiętasz kiedy ktoś Cię upokorzył? Kiedy totalnie się czymś podjarałeś, a ktoś po prostu podciął Ci skrzydła? Ja pamiętam. Pamiętam za dobrze.
I moim pierwszym wrażeniem była wielka pretensja, rzucanie mnóstwa wyzwisk pod adresem tego, kto to zrobił.(kto mnie zna wie, że ja już tak mam) Tylko nie wpadło mi do głowy,że tak miało być,że to miało mnie czegoś nauczyć. Może pokory? Nie wiem. Może. To się okaże. Ważniejsze jest nie to,czego miało nauczyć, a czego nauczyło.
I powtórzę za jednym z moich ulubionych wykonawców:
Uczę się,wiem,że nie zawsze muszę wygrywać.
Polecam
http://www.youtube.com/watch?v=2B8O67zYkYo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz